Pałac kłamstw (Erin Watt)

Pałac kłamstw to książka, na którą czekałam od miesięcy. Pierwsza część z tej serii „Paper princess” pozytywnie mnie zaskoczyła, pomimo, że  new adult to nie do końca moje klimaty. Ale wiadomo o gustach się nie dyskutuje… Wracając do tematu, autorki mają skłonność do kończenia każdej części w niewiarygodny i niespodziewany sposób, pozostawiając odbiorcę, czytelnika w zawieszeniu tzw. cliffhanger. Tak też było w moim przypadku, po przeczytaniu kolejnego tomu „Broken prince”, który okazał się odrobinkę mniej intrygujący, ale równie trzymający poziom na tyle, by nie zniechęcić czytelnika i z chęcią sięgnąć po koleją część historii.

Myślę że, każdy, kto przeczytał dwie poprzednie części, rozumie o czym piszę. Niespodzianka, która pojawiła się pod koniec „Broken prince” była jakoby wstępem do „Twisted palace”. Jakież więc było moje zdziwienie i radość, kiedy na czytniku pojawił się egzemplarz przedpremierowy od autorek…

Pałac kłamstw rozpoczyna się dokładnie w momencie, w którym kończy się tom drugi. Początek mnie nie zachwycił, czasami wręcz nudził, bo nic szczególnego się nie działo. Na szczęście trwało to krótko i po 10-15% powieści, fabuła zaczęła się rozkręcać. Obawiałam się, że autorki nie podołają wyzwaniu i otrzymam ‚ot kolejną, przeciętną książkę z gatunku new adult’. Jednak w „Twisted palace” na pierwszy plan nie wysuwa się motyw romantyczny, lecz wątek kryminalny, dzięki któremu książka zyskała wiele na wartości.

Pałac kłamstw (III tom) jest chyba najmocniejszy… dużo się dzieje, nie brakuje emocji jak i zwrotów akcji.
Reed zostaje oskarżony o zamordowanie Brook grozi mu 25 lat więzienie, i choć on twierdzi iż jest niewinny, wszystkie dowody wskazują na jego niekorzyść. Czy ktoś mu uwierzy? W życiu Elli następuje wiele zmian, pojawia się zaginiony ojciec Steve, który nową rolę traktuje bardzo poważnie i staje się nadopiekuńczym tatusiem. Elli zostaje znowu zmuszona do zmiany środowiska, w pałacu Royalów poczuła się jak w domu a jednak musi przeprowadzić się do domu nowego taty.

Po raz kolejny duet w postaci Erin Watt mnie zaskoczył. Zaczęłam się zastanawiać co tak naprawdę się wydarzyło i ile tajemnic kryje jeszcze ta książka… Autorki stopniowo budowały napięcie, które w pewnym momencie osiągnęło swoje apogeum. Uwielbiam element zaskoczenia, mam jednak nadzieję, że ten duet nie postawił jeszcze kropki nad i, gdyż chciałabym poznać historie innych bohaterów tej serii. Chociaż w książce wiele się dzieje najważniejsze co płynie z książki to lojalność, rodzina i przyjaźń a są to wartości które na szczęście nie przyćmiewa duża dawka seksu. Polecam książka trzyma w napięciu do ostatniej strony.
Tom III „Twisted palace” zdecydowanie spełnił moje oczekiwania i z czystym sumieniem mogę każdemu polecić tę książkę.

Tajemnica goni tajemnicę

Harlan Coben przyzwyczaił mnie, że jego książki są zawsze interesujące. Nie wiem skąd on bierze pomysły na książki ale trzeba przyznać, że ma on bujną wyobraźnie. Tym razem w moje ręce wpadła książka Nie odpuszczaj  i prawda jest taka, że nie da się jej odpuścić.  Wszystkie książki tego autora są dobre. Ale ta wyjątkowo ma w sobie to „coś”.

Skrywane sekrety wychodzą na jaw.

W pewnym małym miasteczku kilkanaście lat temu doszło do tragedii. W nie do końca jasnych okolicznościach zginęli młodzi ludzie. I jak to w małych miasteczkach bywa, wszyscy wiedzą co się stało ale nikt nie chce o tym mówić. Łatwiej jest powiedzieć, że głupie dzieciaki naćpały się narkotykami i z tego wynikła ta cała tragedia. Jedną z ofiar był brat bliźniak Napoleona Dumasa. Przez ostatnie piętnaście lat, nie mógł on rozumieć co się właściwie stało. Dlaczego jego brat i jego dziewczyna zginęli a jego ukochana zniknęła z dnia na dzień i nikt jej od tamtej pory nie widział. Trwał by pewnie w tej swojej niewiedzy jeszcze bardzo długo, gdyby nie fakt, że na miejscu zabójstwa lokalnego policjanta znaleziono odciski palców jego dawnej miłości. O co w tym wszystkim chodzi? Co tak na prawdę zdarzyło się piętnaście lat temu?  Gdzie przez ten czas była jego dziewczyna? I co jego brat miał wspólnego z opuszczoną od lat bazą wojskową? Te wszystkie pytania sprawiają, że Nap zaczyna swoje prywatne śledztwo, które doprowadzi go do …? Nie, tego Wam nie powiem. Powiem Wam za to, każdy w tym  małym  miasteczku  ma jakąś tajemnice, o której chciałby zapomnieć

Nigdy nie przypuszczałam, że w małym miasteczku może być tak wiele intryg, kłamstw i sekretów. Ta sieć jest tak gęsta, że poczuć ją może także czytelnik. Akcja jest tak szybka i tak nieprzewidywalna, że miejscami można się zgubić. Nie można nie zauważyć, że główny bohater rozmawia, ze swoim nieżyjącym bratem. Dziwne? Może trochę, ale te dialogi sprawiają, że akcja posuwa się w jeszcze szybszym tempie.

Przy tej książce na pewno nie będziecie się nudzili. To jest praktycznie niemożliwe. Będziecie za to w stałym napięciu czekali na rozwój sytuacji. Książka ta jest dobra propozycją dla wszystkich, którzy lubią oglądać dobre kino sensacyjne. Na pewno się oni nie zawiodą a kto wie, może dzięki niej rozpocznie się ich przygoda z książkami.

Jest to też dobra książka by zacząć poznawać całą twórczość Cobena. A uwierzcie mi kto raz zaczął czytać tego autora będzie go czytał już   zawsze. Od tego nie  da się uciec. Jest to jak narkotyk.  Nie można sobie tego  odpuścić. I oczywiście zachęcam  do przeczytania książki. Na pewno nie będzie to zmarnowany czas. Może Wy pierwsi domyślicie się prawdy?

Zbrodnia ma wielu ojców.

Alek Rogoziński jest autorem całej serii książek o trochę zwariowanej autorce kryminałów Róży Kroll. Są to książki bardzo popularne wśród czytelników i chętnie polecane na praktycznie każdym portalu czytelniczym. Tym razem Alek Rogoziński Róży dał odpocząć, a do życia powołał aż trzy główne bohaterki, które są równie szalone jak Róża

Zbrodnia w wielkim mieście – kryminał ? na pewno ?

Prawda jest taka, że mało kto lubi swojego szefa. Jest to osoba w firmie, na którą narzekamy najczęściej. Swojego szefa nie lubią również główne bohaterki książki Zbrodnia w wielki mieście. W sumie nie ma co się im dziwić bo trafił im się na prawdę kiepski przypadek czyli wredny, odrażający i seksistowski d…. facet. Na ich własne nieszczęście są mu winne pieniądze. Wszystkie uważają, że łatwiej by było gdyby tego szefa nie było. A dokładniej gdyby zmarł. Sandra, Martyna i Iwona pewnego wieczoru, gdy wypiły trochę zbyt dużo wina wymyśliły idealny plan jak szefa, łajdaka jednego, się pozbyć na zawsze. Wymyśliły, pogadały, ponarzekały i poszły do domu by następnego dnia mieć kaca giganta. Wpadają w niemały popłoch gdy jakiś czas później okazuje się, że szef nie żyje i że umarł dokładnie w taki sposób jak one wymyśliły. A jeżeli nie one go zabiły to kto? Kto zrobił im tą przysługę? Okazuje się, że chętnych do tego mogło być kilku, a na czele tej listy jest żona szefa, która nie potrafiła dochować mu wierności? Co z tego wynikło?  Ja Wam tego nie powiem. Nie zepsuję Wam tej zabawy.

Czy można napisać kryminał, przy którym czytelnik będzie płakał ze śmiechu? Wszystkim od razu nasuwa się odpowiedź :NIE.  A ja Wam mówię, że się da, bo właśnie to zrobił Alek Rogoziński. Jeszcze nigdy się tyle nie naśmiałam co przy tej książce. Akcja jest ciekawa, dialogi mistrzowskie a główni bohaterowie swoim zachowaniem czasami przypominają ludzi niespełna rozumu. To wszystko sprawia, że książka jest lekka, łatwa i przyjemna w odbiorze.

Wszystkie książki Alka Rogozińskiego są to kryminały z uśmiechem. W każdym znajdziecie bohatera, który zawładnie Waszym serduchem. Nie koniecznie musi on stać po tej dobrej stronie barykady. Złe charaktery okazują się być nie do końca takie złe, gdy dowiemy się jaki był ich motyw działania. Jeżeli macie zły dzień. W pracy Was zdenerwowali, a rodzina jeszcze dobiła to znaczy, że czas na książkę Zbrodnia w wielkim mieście. Dzięki niej zapomnicie o wszystkim co złe i dacie swoim nerwom odpocząć. Mogą Was co prawda rozboleć brzuchy od śmiechu ale jestem pewna, że będziecie w stanie to wytrzymać. Miłego czytania. Ciekawe czy domyślicie się sami kto zabił Waldemara Paskudnego.